Albania – kraj kontrastów

Dysproporcja pomiędzy luksusem a biedą na albańskich ulicach razi najbardziej. Smród, śmieci i bezpańskie psy w konfrontacji z równo przystrzyżonymi trawnikami, błyszczącymi mercedesami i palmami, rosnącym w rzędzie przy deptakach pełnych spalonych słońcem turystów. 

Błękitna woda, cudowne plaże, wspaniałe zabytki przysłaniają nam biedę, żebractwo i obozowiska bezdomnych. Kontrast widoczny na ulicach miesza nam w głowie i sami do końca nie wiemy jaka naprawdę jest Albania. Ten nieodkryty jeszcze przez turystów kraj kusi wspaniałym wybrzeżem, wysokogórskimi szlakami odstraszając jednocześnie chaotycznym stylem życia Albańczyków.

Zagłębiając się w styl życia mieszkańców, uczynność (z delikatną opieszałością) czujesz się tam dobrze i wracasz, nawet jeżeli miejsce wypoczynku tak bardzo różni się od tego w którym na co dzień przyszło ci żyć.

Robisz tysiące zdjęć, sfotografowane wspomnienia zlewają się w jedną całość, tworząc pozytywną mieszankę pamiątek z podróży, kuszących w przyszłości  powrotem w miejsce kontrastów i widocznych dookoła sprzeczności.

 

 

 

 

 

 

 

 

Albania, mieszanka pozytywnych wrażeń, emocji i momentów, które na zawsze pozostają w pamięci. Do Albanii pojechaliśmy samochodem. Przez Słowację, Węgry, Serbię, Macedonię i Grecję.
Dwa dni w samochodzie, w między czasie nocleg w Serbii, pod Belgradem. Piękne widoki, cudowni ludzie spotykani po drodze, piękne autostrady i radość z przybycia na miejsce. Jedno jest pewne, tam chce się wracać!