Kolorowe kominy z domowej manufaktury

 

Czy to wstyd przyznać się, że jest się uzależnionym od szycia na maszynie?
Nie umiem usiąść i uszyć jednego komina.
Muszę od razu dwadzieścia.
Można powiedzieć nie znam umiaru.
Ale każdy kto szyje, tworzy dobrze wie co mam na myśli.

 

 

To już chyba ostatnia partia ciepłych kolorowych kominów tej zimy.
Mam zakaz uzupełniania tkanin w sypialni.
Przestajemy się mieścić w domowej manufakturze a ja właśnie rozpoczęłam poszukiwania większego biurka i pięknego regału na moje dzianiny.

Do napisania!