Mój pierwszy patchworkowy pled

 

Uszyłam swój pierwszy lecz na pewno nie ostatni patchwork. Na jego szyciu spędziłam trzy noce. Były momenty, że miałam dość, były też takie, że z radością wybiegałam z sypialni machając mężowi przed oczami kilkoma równo zszytymi kawałkami tkaniny bawełnianej. Czym właściwie jest ten patchwork? 

Pled piknikowy, który widzisz na zdjęciu uszyłam z 96 kwadracików. Wycinałam, zszywałam, prasowałam, wycinałam i zszywałam. Sama nie wiem skąd wzięła się anielska cierpliwość towarzysząca mi przy całym procesie tworzenia mojego pierwszego patchworkowego pledu ale wiem, że było warto bo efekt zaskoczył również i mnie.

 

Czym jest patchwork?

Patchwork to nic innego jak łączenie materiałów w różnych kształtach, które razem tworzą zupełnie nową tkaninę, piękną, kolorową tkaninę. Można z niej uszyć poszewki na poduszki, koce, dekoracje ścienne, podkładki na stół i wiele innych rzeczy, które posłużyć mogą również jako idealny prezent dla bliskiej osoby.

Patchworki najczęściej szyje się z kolorowych kwadratów, układając je według wcześniej narysowanego planu.

 

Jak szyć patchwork?

Szycie patchworku to wcale nie taka prosta sprawa jak by się mogło wydawać. Już samo przygotowanie kwadratów, wycięcie ich co do milimetra sprawiło mi dużo problemów.

Równo wycięte kwadraty ułożyłam w sypialni na łóżku, tworząc z nich zaplanowany wcześniej wzór. Następnie zabrałam się za ich łączenie. Zszywałam, prasowałam, zszywałam. Materiału robiło się więcej i więcej a końca samego szycia nie było widać.

Numerowałam kwadraciki, numerowałam powstałe paski aby wszystko stworzyło zaplanowany wcześniej patchworkowy wzór.

 

Nóż krążkowy, mata do cięcia, linijka.

Pled, który widzicie na zdjęciach uszyty został z 96 równych kwadratów. Dzisiaj już wiem, że muszę zakupić do domowej manufaktury nóż krążkowy do tkanin, dzięki któremu o wiele prościej poradzę sobie z wycinaniem tkanin w różnych kształtach do moich kolejnych prac. Kupię też linijkę, która pomoże mi rysować miejsca łączenia i cięcia zszywanych ze sobą kwadratów.

Muszę zakupić również matę do cięcia tkanin. Do jej zakupu przymierzałam się już kilka razy ale zaczynając „projekt patchwork” w domowej już wiem, że muszę to zrobić jak najszybciej.

 

Czym jest pikowanie?

Pikowanie to nic innego jak zszywanie dwóch tkanin przedzielonych ociepliną. Zszywamy ze sobą tkaninę patchworkową i tkaninę, która posłuży jako druga strona naszej pracy. Możemy pikować prostymi liniami ale też różnymi kształtami, falami, używając do tego oczywiście specjalnej stopki do pikowania.

Mój pled, przeszyłam w regularnych odstępach. Tutaj wykorzystałam zwykłą stopkę do ściegu prostego. Bardzo dobrze widać to na zdjęciach poniżej. Możesz sobie tylko wyobrazić jak zwijałam pled pod wolne ramie domowej maszyny do szycia aby go przepikować. To był jeden z tych momentów, w trakcie którego porównywałam szycie do realizacji marzeń, po prostu nie mogłam się poddać.

Całość obszyłam lamówką zrobioną z grubej fioletowej bawełny. Tył mojego pledu to nic innego jak stary jeans, który kupiłam podczas październikowej garażówki.

 


 

Cierpliwość, czas, pomysły.

To początek mojej przygody z patchworkiem. Mam w głowie kolejne pomysły. Chciałabym aby stały się moim sposobem na chwilę relaksu i odpoczynku od warsztatów i obowiązków w domowej manufaktury. Mam też nadzieję, że znajdę czasy i będę mogła dzielić się z Tobą moją patchworkową przygodą.

 

Zdjęcia zrobiliśmy z mężem na środku zamarźniętego Jeziora Czos w Mrągowie.

 

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis polub go i udostępnij znajomym, niech leci w świat! Możesz też obserwować profil Domowej Manufaktury Noszki na FB, o tutaj (klik)

Za każdy komentarz bardzo dziękuję <3

Marta

 

 

 

  • Marta Sznajder

    Wariaci, zdjęcia super! I piękny kocyk, chyba zacznę szyć patchworki. 🙂

  • Kamila@Work With Patches

    Śliczny pled i fajne zdjęcia.
    Bardzo dobry początek przygody z patchworkiem. Na pewno już wiesz, że to WCIĄGA!
    Zakup noża, linijki i maty bardzo ułatwi Ci pracę – to podstawowe narzędzia pracy (poza maszyną 🙂 oczywiście) a nie wymyślne gadżety (je odkryjesz później ;D)
    Pozdrawiam
    Kamila

    • Oj wciąga. Jak dla mnie to świetny pomysł na przerabianie resztek tkanin, jakie zostają po moich warsztatach 🙂 Kupię nóż, kupię matę i biorę się za pracę 🙂

  • Geny po ojcu

    Cudo😊 tyle pracy, ale jaki efekt!!!
    Pled jest śliczny i pięknie pokazany na zdjeciach, brawo👏

  • Asia myhomeandheart

    Cudny i ile pracy poświęciłaś 🙂 ja bym chyba cierpliwości nie miała 🙂 I zaangażowanie w robienie zdjęć, ekstra ! buziaki dla Was

  • Cudeńko 🙂