Kawa, ploteczki i szycie

Czym byłoby szycie bez pysznej kawy, czekolady i plotek z najlepszą przyjaciółką? Teraz to możliwie dzięki takim miejscom jak kawiarenki krawieckie. Są one połączeniem spotkań z osobami kochającymi szyć na maszynie, z twórczością i pasją, która jest w każdej z nas.

Obserwowana od kilku lat moda na szycie wkradła się na dobre w naszą codzienność. Na każdym kroku widzimy szyldy szkół krawieckich, w gazetach mnóstwo porad dotyczących czasu spędzanego przy maszynie do szycia, a w mediach społecznościowych dostajemy oczopląsu od ilości inspiracji i pomysłów na szycie. Najprzyjemniejszym efektem ubocznym tej mody są dla mnie i dla innych moich koleżanek spotkania z innymi osobami podzielającymi zainteresowania i pasje. W całej Polsce z miesiąca na miesiąc przybywa inicjatyw, które łączą w sobie przyjemne z pożytecznym. Wielokrotnie dzieląc się efektami pracy z instytucjami i osobami tej pomocy potrzebującymi. Do tej pory bardzo miło wspominam akcję Uszyj Jasia i szycie toreb dla dzieci z domu dziecka.

Moda na szycie poszła jednak krok do przodu. Teraz to nie tylko spotkania w małym gronie, w wynajętych po znajomości salach. Teraz szyje się w kawiarenkach krawieckich! Wyobrażacie sobie? Kawa, ciastko i szycie. Czy może być coś piękniejszego?

Najpopularniejszą ze wszystkich takich kawiarenek jest londyńska Sew Over It. Założona w 2011 roku ugościła w swoich czterech ścianach ponad 5ooo tysięcy londyńczyków. Liczba odwiedzających rośnie z roku na rok, a oferta na bieżąco jest dostosowywana do potrzeb odwiedzających. Do wyboru jest ponad trzydzieści grup, podzielonych również na różne poziomy zaawansowania. Oprócz tematycznych zajęć w ofercie znajdują się też lekcje indywidualne oraz zajęcia z szydełkowania. Więcej o samej szkole szycia i kawiarence przeczytacie tutaj.

 

Pasja tworzenia na dobre wkradła się w nasze życie, a dni które tak uparcie przyśpieszają i mijają niezauważone przeplatają się z naszą kobiecą kreatywnością i twórczością, która powstaje po godzinach. Co raz częściej mamy możliwość wyjścia z domowych manufaktur i spotkania się w gronie innych pasjonatów twórczej pracy. Fajnie!

Jeżeli znacie i polecacie ciekawe polskie kawiarenki z maszynami do szycia, kawą i ciastkiem to dajcie znać! Z chęcią odwiedzę takie miejsce, poplotkuję z innymi kreatywnymi dziewczynami i oczywiście napiszę na blogu jak było!

 

Zdjęcia: Sew Over It

 

  • Ma Bi

    fajny pomysł 🙂 mnie gdzieś wpadło w oko, że (chyba) w Krakowie jest ‚szydełkująca’ kawiarenka… pozdrawiam 🙂