Czasem lubię coś wyciąć!

 

Też tak macie, że was nosi i koniecznie musicie zrobić coś kreatywnego? Dla mnie to uczucie jest już zupełnie naturalne. Można powiedzieć, że się z nim oswoiłam. Przywykłam do niego i po prostu poddaje się chwili i zaczynam działać. Ostatnio w przypływie mocy twórczych zrobiłam lampiony z worka od odkurzacza. Dzisiaj o nim. 

Jako posiadaczka odkurzacza bezworkowego, który w szale przedświątecznych porządków dostałam od marki Amica mam pewnego rodzaju swobodę w wykorzystaniu worków papierowych od odkurzacza w moich szalonych pomysłach DIY. Świątecznie próbowałam swoich sił w ozdabianiu ich naklejkami, piórkami i tym co gwiazdkowego znalazłam w sypialni a teraz postanowiłam, że zrobię coś zupełnie innego. Padło na lampion, który wraz z włożoną do niego elektryczną żarówką ozdobił moje biurko do działań twórczych dość przyjemną łuną delikatnego światła. Jakże romantycznie!

Do zrobienia lampionów potrzebowałam: worków papierowych, ołówka, deski do krojenia i nożyka do papieru.

Wzory znalazłam w internecie. Ćma i jelonek. Tak jelonek – wycinany drugi wyszedł mi o wiele lepiej. Narysowałam je na worku i następnie wycięłam nożykiem. Aby nie zniszczyć przeciwległej ścianki worka pomiędzy wsadziłam deskę do krojenia. Co ważne, wsadziłam ją dokładnie pomiędzy brązowym papierem a takim delikatnych, prawie jak bibuła wkładem w środku. To on właśnie, po zapaleniu świeczki daje wrażenie delikatnego światła. Na biurku mam jeszcze jeden – ostatni worek, tylko jakby go tu jeszcze wykorzystać?

Do napisania!